Przychodzi dziwny czas. Czas coraz poważniejszych wyzwań. Coraz dłuższych rozstań. Coraz większej odpowiedzialności. Jak sobie z tym radzić? Jak się tego nauczyć? Czy w ogóle da się? Już dawno nie ma małej Agatki, która ze skrzydłami motyla lata po łące wydając dziwne odgłosy i oglądając niebo. Jest inna. Ale czasami mam wrażenie, że te skrzydełka gdzieś zostały, a odgłosy cichutko dają znać z głębi serca, tylko niebo już bardziej zachmurzone i wzrok musi patrzeć w innym kierunku. I dylematy zasadniczo poważniejsze.
Odwraca się do mnie z uśmiechem. Jak on się ładnie uśmiecha: prosto w moje serce.
— William Wharton

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz