Z okazji sesji dostałam w prezencie tydzień wolnego od pracy. Co za luksus spędzić chociaż jeden dzień bez dzieci. Odkryłam nową porę dnia. Popołudnie! Widzę co mnie omija, kiedy skaczę z dzieciakami na trampolinie, wymyślam kolejne dialogi w zabawie lalkami i wróżkami. Jednak te beztroskie popołudnia bez dzieci będą dobrze wykorzystane dopiero w sierpniu. Teraz nauka, przez cały lipiec znowu praca, a później miesiąc wolnego. We wrześniu ostatni miesiąc z nimi.
Ostatnio bardzo się zżyliśmy. Ich mama wyjechała na tydzień do swojego rodzinnego miasta, bo zbliżała się rocznica śmierci jej mamy, więc zostałam z drugą nianią i ojcem dzieci. Musieliśmy ustalać dziwne kombinacje alpejskie, żeby to wszystko ogarnąć. Pierwszy raz dali mi samochód, żebym mogła pojechać do Julię do przedszkola, a później z nią na balet. Jeden wielki paradoks. Zostawałam z dwójką sama popołudniami. Sama zabierałam dwójkę do samochodu i jechaliśmy na balet. Dla mnie to nie jest problem, świetnie sobie radzę, tylko paradoks polega na tym, że ich mama w sumie też mogłaby sobie tak radzić i często zastanawiam się, po co mnie w ogóle zatrudniają. Ale nie narzekam. Dzieci są kochane (gdy nie kontaktują się z sąsiadką z wystającymi różkami - wtedy zaczynają być takie jak ona), ich rodzice bardzo w porządku. Ale trafiłam z tą pracą.
Jestem zachwycona ilością truskawek, które co kilka dni zasypują całą kuchnię cioci, a gdy wracam do domu- mamy. I tworzą się z nich koktajle, ciasta, zwykłe truskawki z bitą śmietaną. Brakowało mi ich. Nie miałam truskawkowej uczty we Francji. Owszem jakieś truskawki były, ale to nie to samo...
Identyfikacja wizualna firmy skończona. Jeszcze tylko poprawić copy test, skończyć badanie komunikacyjne, dokończyć perfumy i można się brać za naukę tego wszystkiego z czego będą egzaminy. Jestem dopiero na początku sesji. Nie spieszy mi się, ale nie zamierzam mieć poprawek. Niemożliwe znowu stanie się możliwe, chociaż zaczynam odczuwać: STUDYING = STUDENT + DYING.
truskawski w Irlandi - bleh. do dziś to pamiętam, a Polska - to Polska <3
OdpowiedzUsuń