środa, 11 maja 2011

szczęściara.

Czas wypełniony co do minuty. Jak dobrze, że nie mam tak dużo regularnej nauki na studiach. Od czasu do czasu zrobienie jakiegoś projektu, czasami małe kolokwium. Dlatego zamierzam startować na drugi kierunek: grafika- reklama i design. Ciągle mam wątpliwości czy podołam dwóm projektom, które są elementem rekrutacji. Tak bardzo chciałabym się dostać. A przecież już wiele razy sobie udowodniłam, że jak czegoś bardzo chcę to mogę to osiągnąć. 

Pracuję już ponad dwa miesiące. Na początku szacowałam, że tak do wakacji wytrzymam. Później stwierdziłam, że jak zostanę dłużej to na wakacjach nie będę musiała szukać innej pracy. A dzisiaj dostaję telefon czy nie pojechałabym z nimi w sierpniu na dwa tygodnie na Majorkę. Jeżeli komuś praca spada z nieba, to właśnie mi. To na pewno nie będą regularne wakacje, tylko zajmowanie się dziećmi i towarzyszenie im razem z ich mamą całą dobę. Ale poznałam je trochę i można wytrzymać. Nie gryzą. 

Marzy mi się eurotrip pociągiem. Chociaż po relacjach znajomych z rajdu autostopowego do Barcelony, widzę, że każdy tak może. W myślach układam trasę. Porównuję ją z mapą. Świat jest na wyciągnięcie ręki. 

Mała Potomka za miesiąc skończy dwa latka. Wszystko już mówi. Zaskakuje nas swoimi pomysłami. Wczoraj cała wysmarowała się szminką mamy. Cała. Naprawdę cała. Włącznie z nogami, rękami, włosami. O twarzy nie muszę wspominać. Uwielbia skakać na trampolinie. Wozi w wózeczku swoje dwie lalki: Kingę i Agatkę (jeszcze moja lalka. ma 20 lat!). Cieszy się kiedy wracam na weekend do domu. Przykleja się i nie chce puścić. 

2 komentarze:

  1. dziwię się czasem, że mimo pracy nie masz dość swojej siostrzyczki :) na studia na pewno się dostaniesz, raz że masz nieodłączne szczęście, a dwa, że chcieć to móc, coraz częśćiej się o tym przekonuję! Mi jednak brakuje odwagi. rownież chciałam drugi kierunek zacząć, ale nie mam rady, bo na pierwszym już mam dużo pracy samodzielnej...

    trzymam kciuki :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytając to, na chwilę, przeniosłam się do krainy wróżek... Pozwalasz uwierzyć w bajki.

    EuroTrip pociągiem. Świetna sprawa! Byłam w zeszłym roku z dwiema znajomymi. Poleciałyśmy do Barcelony samolotem (akurat RyanAir uruchomił tanie loty w tamtym kierunku), a stamtąd pociągiem przez Francję, Luxemburg, Belgię, Holandię, Niemcy i Włochy do domu... Niezapomniane przeżycie. :)

    OdpowiedzUsuń