środa, 2 lutego 2011

inspirujące spotkania.

Kolejne spotkanie z kuzynką na początku roku. Czym tym razem zaowocuje? Jej plany pomaturalne są genialne i inspirujące! Wyjeżdża z koleżanką na dwa miesiące penetrować Azję. Tajlandia, Laos, Kambodża, Malezja. Prawdziwy kosmos! A ja czuję jakby siedział we mnie mały podróżnik, który tylko czeka na okazję, żeby spakować plecak i odlecieć w nieznane. A takie sytuacje sprawiają, że ów podróżnik rozpycha się łokciami w umyśle, żeby tylko go zauważyć i wyciągnąć na ziemię. Marzenie ponownie zaczęło wychodzić mi całkiem nieźle. Czekam na te krótkie chwile niemyślenia (ob)sesyjnego. Przenoszę się wtedy o kilkaset kilometrów stąd. Czuję przyjemny wiatr wolności. Czeka na mnie tyle przepięknych miejsc. Co ja jeszcze tu robię? Dostaję kolejne pocztówki. Tylko podsycają moje szalone pomysły.
 Podgrzewana ławka. We Wrocławiu jest ich sześć. Całe szczęście, że jedną mam blisko siebie. Bardzo przyjemnie jest na niej siedzieć. Ma ok. 20°C.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz