środa, 2 marca 2011

zimowy spacer po Bałtyku.

Jest piątkowe wczesne popołudnie. Spotykamy się na Wyspie Piaskowej i planujemy wyjazd za miasto. Czy byłeś kiedyś zimą nad morzem? Czy chodziłeś kiedyś po zamarzniętym morzu? Nie był i nie chodził. Jak ja. Więc na co czekać? Aż lód stopnieje? Tego samego dnia spakowaliśmy się w nocny pociąg do Gdańska. Spakowaliśmy swoje zmęczenie po kilkudniowej męczarni składania dużego kalendarza. W Zatoce Gdańskiej też jest za miastem. Kolejny dowód na to, że lepiej jak się robi, a nie mówi, że się zrobi. Po prostu się jedzie. 


 Czułam jakby w pewnym momencie mewy przedstawiały spektakl specjalnie dla nas. Cieszę się, że mój obiektyw nadążał, bo ciekawie wyszły ich głowy.

 
Na tym zdjęciu wyraźnie widać na górze plamki odbitego światła. Ja osobiście byłam zachwycona tym naturalnym umagicznieniem zdjęć. Jednak jest to błąd filtra UV. 
 

Więcej takich wypadów poproszę!